Ok, było tu ostatnio ckliwie i romantycznie, zewsząd moi szpiedzy donoszą mi, że macie trochę dosyć smarkania na klawiaturę i wycierania łez wzruszenia. Zatem oto jestem, ja Radomska, powróciłam, ze swoim zjadliwym dowcipem rozjaśnić Wam październikową codzienność. Dziś łącząc swoją życiową mądrość i bezkres doświadczenia macierzyńskiego, inspirując się poradnikowymi zapędami kolegów z branży, tworzę własny poradnik. Ha! Dziś otworzę puszkę swoich przemyśleń i podzielę się z Wami wiedzą (nie)tajemną.Odpowiemy sobie wspólnie na pytanie: CZEGO NAUCZYĆ MOŻE RODZICIELSTWO I WŁASNE DZIECKO? tekst nie tylko dla dzieciatych, a raczej przede wszystkim nie dla nich! Bo oni już wiedzą, nawet jeśli nie potrafili tego wszystkiego nazwać…. Start!

  1. Rodzicielstwo nauczy Cię, że kawę można nieskończenie wiele razy podgrzewać w mikrofali i udawać, że pije się ciepłą i świeżą..
  2. …ale gdzieś po czwartym zorientujesz się, że to bez sensu i i tak wypijesz zimną
  3.  Dziecko przedefiniuje wiele z , wydawałoby się, doskonale znanych Ci pojęć.  Przykłady?
    KOMPROMIS– sytuacja, w której dziecko zgadza się nie wyć w czasie podróży autem, a matka zgadza się w tym czasie śpiewać piosenki, lewą ręką rysować ich fabułę, prawą pachą naśladować dźwięki zwierząt, a nogami grać na kastanietach i tamburynie. Tata w ramach kompromisu stara się wtedy nie oddychać, bo świadomość, że też jest w aucie sprawia, że dziecko niezmordowanie wymusza na nim swoją atencję oraz oklaski z bliżej nieokreślonego (dla rodziców) powodu.
    SUKCES- ma miejsce wtedy, kiedy, ku zaskoczeniu wszystkich, całej rodzinie uda się dojechać do celu bez awantury (ale nie bez przygód, bo bez przesady).
    POSTĘP- następuje wówczas, kiedy tata w końcu nauczy się prowadzić bez użycia rąk i będzie mógł całą drogę klaskać albo pluszowy miś zda na prawko
  4. Że nie ma sensu planować z dzieckiem egzotycznych wojaży. Głupio pojechać na Seszele i i tak przesiedzieć cały ten czas w brodziku i na placu zabaw oraz szukając knajpy, która serwuje frytki
  5. A każdy wyjazd to odtąd nie wakacje, a obóz przetrwania. Wakacje są wtedy, jak idziesz sam do marketu po chleb i możesz w spokoju postać w kolejce.
  6.  Nauczysz się Asertywności. Dziecko pokaże Ci, że jego „nie” jest absolutne, bezwzględne, niepodważalne, histeryczne, głośne i nie podlegające dyskusji ani żadnym argumentom. No chyba, że masz lizaczka.
  7.  I zobaczysz, jak wygląda Odwaga. Wyobraź sobie, że rzucasz się z pięściami, gryziesz, kogoś, kto ma minę, jakby chciał Cię zamordować i jest dziesięć razy większy od Ciebie. Dwulatek może tak bez przerwy i bez najmniejszego drgnięcia powieki.
  8. Oraz konsekwencja. Dziecko będzie niezmordowanie wpychać w siebie ciasteczka, paluszki,czekoladki. Nie ma, że nie da rady, nie ma, że się nie da. Nawet, jeśli zwymiotuje, to tylko po to, żeby zrobić miejsce na więcej.
  9. Kiedy mówisz przed narodzeniem dziecka, że jesteś zmęczony, żartujesz
  10. A życie pokaże Ci z czasem, dlaczego wcale nie jesteś zabawny
  11. A kiedy po jego narodzeniu usłyszysz, że ktoś w Twoim otoczeniu się nudzi i ma wolne popołudnie, osmarkasz sobie buty gilem rozpaczy i zazdrości
  12. Dzięki oseskowi dowiesz się, ile mrówek spaceruje po chodniku przed domem o 7 nad ranem
  13. i że serio, na poważnie, można chcieć je wszystkie policzyć, licząc ledwo do tsech.
  14. Odkryjesz, że pomidorówka jest pyszna i zawsze na czasie, no chyba, że już nie, wtedy zgaduj…
  15. … i że piciu to wcale nie musi być piciu, ale pisiu, albo siusiu, albo przytul albo nie rusz. Albo Azerbejdżan lub tlenek siarczanu…
  16. … A coś takiego jak za dużo buju buju i za mało biszkopcików nie istnieje…
  17. I dowiesz się, że kiedy dziecko woła siusiu i marnujesz czas na cieszenie się, że woła, to jest już za późno…
  18. I że odpieluchowywanie to wojna pozycyjna. Ty masz na celu nie zwariować, Twoje dziecko nasikać absolutnie na wszystko….
  19. A jeśli zawoła kupkę, to tylko w rajstopkach, spodenkach, bodach, kombinezonie narciarskim, kurtce, wpięte  w fotelik, w kościele,na autostradzie…
  20. …i kiedy jednak zatrzymasz się na autostradzie na awaryjnych, łamiąc wszystkie możliwe przepisy dowiesz się, że tak jak w przypadku wołania o siusiu, jest już za późno.
  21. Uświadomisz sobie, że coś takiego, jak trauma poporodowa istnieje  i Twoje dziecko ma większą niż Ty, dlatego nienawidzi wszystkiego,co wciskasz mu przez głowę, bo przypomina mu kanał rodny, a, umówmy się, to nie była podróż do Disneylandu z kuponami do maca w kieszeni.
  22. Doświadczysz tego, że wizja poniedziałku może przynieść radość, a piątek napawać przerażeniem
  23. i z trudem będzie Ci zrozumieć, dlaczego w sumie nib sobota ma być dniem wolnym od pracy?
  24. Pojmiesz za to , dlaczego Bear Grylls wyrusza w najdziksze zakątki świata, ryzykuje życie, żre robaki i śpi na gołej ziemi, a mimo to jest zadowolony. Odpoczywa od dzieci.
  25. Szybciutko pojmiesz, że mózgu nie masz. Mózgi rodziców są wydalane i utylizowane z łożyskiem. I słusznie. Rozsądek kazałby się zastanowić, czy zasypianie przy nagraniu suszarki i bujanie dziecka 20 godzin na dobę oraz przewijanie istoty, które robi 6 kup na dobę, ma jakikolwiek sens.
  26. Inaczej spojrzysz na sztukę. Dojdziesz do wniosku, że Salvador Dali nie był surrealistą. Najpewniej miał trojaczki i próbował się skupić na swojej pracy. A rozlazłe zegary z jego obrazu są logiem Twojej świadomości po kolejnej zarwanej nocy.
    zegary
  27. Beksiński malował natomiast psychikę rodzica, któremu nie udało się znaleźć rajstopek z kaką i bluzeczki z konikiem na czas o 6 rano i który usłyszał, że majteczki w kotka były fajne, ale wczoraj.
    beksinski
  28. Ba! Sam okdryjesz w sobie artystę. Sam Jacek Cygan będzie Ci przygrywał na tamburynie, a Ela Zapendowska piać z zachwytu, słysząc nowe wersje, ponoć znanych wszystkim, szlagierów…
    zapendowskacygan
  29. … i zadziwi Cię ilość rymów, jaką można znaleźć do wersu „kurwa mać, idź już spać„…
  30. ..a także talent wieszcza i prozaika, który uwidoczni się wówczas, kiedy dziecko w kolejce w sklepie po raz 85. zapyta „kto to?” wskazując na tą samą starszą panią, a ty na jednym wdechu opowiesz mu, że to Waldek transwestyta z Katowic, który nielegalnie handlował węglem i poszedł za to siedzieć do pierdla w Piotrkowie Trybunalskim. Skrócili mu karę za dobre sprawowanie, więc wyszedł i czeka w kolejce, żeby za ostatnie dwie dychy skitrane w wypchanym staniku kupić paczkę fajek i pasztet podlaski.
  31. Spełnisz jedno z najpiękniejszych i najbardziej romantycznych marzeń. Pamiętasz, jak mówiłeś o tym, że chciałbyś podziwiać wschody Słońca z ukochaną osobą? Tak, to stanie się faktem!
  32. Po pierwszych kilkunastu takich seansach o świcie z dzieckiem na ręku, przeklniesz samego siebie.
  33. Szybko ogarniesz, że rodzicielstwo to dżungla. A jedyne,co będziesz miał na początku wspólnego z Tarzanem, to nierozczesane i przetłuszczone włosy. Nim zdążysz nabrać wprawy w tańcu w sukience z trawy i dobrze się bawić, Twoje dziecko będzie nastolatkiem, stwierdzi, że to żenada na maksa, nakręci srajfonem i wrzuci do internetu
  34. Zmienisz także nawyki. Kiedyś lubiłeś uprawiać seks w piątkowy wieczór, przy lampce wina i świecach, rozpieszczając siebie i partnera/kę długą grą wstępną. Teraz lubisz upić się od razu, żeby bez sensu nie przedłużać, szybciej iść spać i rozsądnie wykorzystać ten kwadrans między uśnięciem dziecka, rozwieszeniem prania,a padnięciem na pysk. A grą wstępną staje się zadziornie wypowiedziane zdanie „ale pamiętałaś/m o pigułce (?) (!)”
  35. Zdobywane co i rusz doświadczenia nauczą Cię tego,że inni nigdy Cię nie zrozumieją. Oni będą widzieli brudną i niewyprasowaną koszulę, ty ostatni skrawek materiału, który nadawał się do wyjścia i po prostu próbuje opowiedzieć swoją historię
  36. Jorgniesz się też, że nie ma najmniejszego sensu narzekać na to, jak trudne jest Twoje dziecko, przy dziadkach. Przy dziadkach dziecko włącza tryb „dziecka z reklamy” i jest najsłodszym landrynkiem ever, a Twoje dramatyczne relacje wyrazem popadania w histerie, dramatyzowania i bycia nieudolnym rodzicem
  37. Chwalenie dziecka przy innych też jest w sumie bez sensu. Ty będziesz mógł tak bez końca, inni nie będą chcieli słuchać,a dziecko w tym czasie zdąży wetrzeć sobie serek we włosy i wykastrować psa
  38. Zapisz sobie, że masz zakaz dzielenia się z dzieckiem swoimi planami. Chcesz coś zrobić, a już tym bardziej z myślą o sobie, zaskocz je, nakłam, zwiąż, zapakuj do bagażnika i nie mów ani słowa. One po prostu zawsze mają inne plany, musisz być szybszy.
  39. Generalnie, kiedy narzekasz i chwalisz, wszystko jedno, to zasadniczo nie masz racji,bo to najpewniej już nieaktualne
  40. Będziesz cholernie zaskoczony jak bardzo można kogoś kochać. Za nic, za wszystko i mimo wszystko. Po prostu za to, że jest.

 

Ja na swoim poligonie waruje dopiero 2 lata, więc niewiele jeszcze wiem, ale chętnie liznę wiedzę od bardziej doświadczonych, więc liczę, że dalszy ciąg porad dopiszecie razem ze mną,co? 😉