Kulfonie, Lenonie co z Ciebie wyrośnie? Martwię się już od tygodnia! Zębów nie myjesz, kolegów wciąż bijesz i dziurę masz w ulubionych spodniach!- tak do niedawna śpiewać mogłam o mojej Chuliganicy i patrzeć jak szczerzy mleczaki z miną szelmy oraz pyskuje. O losie! Niekończące się kaszle, katary, wymagania, fochy, czas zapełniony po brzegi, książki czytane w kółko, plastelina, mazaki, wierszyki, kredki i… i jeszcze ten cholerny gender! Gdzie jest Anna Jopek? Ja wysiadam!

Pierwszy rok tego rollercoastera wspominam jak nieustanną podróż w przepaść – nie miałam pojęcia, po jaką cholerę pchałam się do wagonika, czułam, że zginę i ambicje miałam skromne – wysiąść i nie narobić w gacie. Od trzeciego jakby z górki – dziecko kontaktowe, otwarte, towarzyskie, czytaj: chętne, by dać mi odpocząć, bez wybujałych preferencji i żądań, piszczące z radości na widok kinder jaja za złotych 3. Luz! I już chciałam machać do zdjęć pamiątkowych, pozdrawiać siskich Polakóf jak papież, otwierać szampana, gdy wtem… Minęło lat 5.

Ona nadal przebojowa, ale jakby mocniej niezależna.
Obserwuje i chłonie.
Domaga się i stawia warunki.

Skończyły się czasy prezentów za 3 zł i outfitów z dresów oraz getrów, których nie trzeba prasować! Biada mi, bo choć Lenon nadal pragnie pokonywać smoki i najchętniej w przyszłości zostałaby kotem i  płeć nie ogranicza jej wcale, ba,głosi skandaliczne hasła, że „chłopacy są gupi tacy!” i za mąż nie wyjdzie, bo całowanie się jest obrzydliwe W SKRÓCIE – NO WIE, ŻE MOŻE WSZYSTKO, ALE NIE PRZESZKADZA JEJ TO TAKŻE, BY PRAGNĄĆ BŁYSZCZEĆ.

I moje feministyczne serce rwie się, naucza – córuś, bądź mądra, samodzielna i fajna, nie musisz być ładna, bo tamto przyda się bardziej, a ona? „Przecież jestem mamo! Tylko lubię,  jak mi się świecą buty, a spódniczka kręci!” Szach mat.Za nami pierwsze razy na rewii i musicalu. Widziałam, jak płoną jej oczy, a serce się rwie. Ja wiem, że życie potrafi być wredne nawet gdy siedzisz cicho, co dopiero mówiąc o tym, kiedy się wychylisz…Na szczęście moje wątpliwości nie są zaraźliwe.

Oto Lenon lat 5, ta, której nie gryzą już rajstopy, chce biegać jak gepard, mieć świecące buty, malować paznokcie, polować na smoki i najlepiej przenigdy się nie czesać i nie myć zębów.

Rollercoster przyspiesza. Chwytam torebkę, zapinam pasy i… patrzę na jej radość, bo uspokaja!

Wyjściowe ubranka pochodzą ze sklepu 5.10.15, który jest partnerem wpisu. Lenka ma na sobie: