Nigdy nie mogłam się poszczycić szczególnym zacięciem biznesowym. Szczerze zazdroszczę ludziom, którzy poza pomysłem ( których akurat mam pod dostatkiem, pakuje je w ekstra mocne foliówki z Biedronki i wsuwam za łóżko, gdzie czekają na lepsze czasy, swoją szansę albo po prostu na to, aż ześmierdną i będę się ich mogła pozbyć niczym nadmiaru wytłaczanek do jaj, na których nieustanny dobrobyt cierpię. ) . Ludzi pomysłowych cenię szczególnie za to, że każdy swój pomysł potrafią ładnie zapakować w frazes i opchnąć ciemnej masie , która cieszy się tak, jakby udało jej się przemycić ze wschodu pod pazuchą kilka litrów benzyny w korzystnej cenie, które opyli sąsiadom za 6,50/litr.

Za odkrycie tej zimy uważam rękawiczki dostępne na allegro. Gdyby były zwyczajne, kosztowałyby 5 zł i były dostępne plebejskim przedstawicielom szarej masy na straganach w podziemnych przejściach. One jednak są magiczne !

Jakiś pomysłowy/pijany* ( jedno nie wyklucza drugiego, wręcz przeciwnie, samoocena potrafi zaskakująco rosnąć , kiedy w żyłach burzy się słowiańska krew i tańczą procenty) student politechniki, studiujący po raz siódmy na 3. semestrze postanowił umazać paliczki owych rękawiczek w sylikonowej (? – raczą Państwo wybaczyć, jestem uniwersyteckim ignorantem i głąbem) mazi i uczynił ze zwykłych rękawiczek symbol sprytu & snobizmu. Magiczna substancja zamieniła plebejskie rękawice w Bardzo Specjalne I Magiczne Rękawice Umożliwiające Korzystanie Z Telefonu Dotykowego Na Mrozie Bez Konieczności Ich Zdejmowania. Oczywiście ta magia dostępna jest w stosownej do swojego czaru cenie ( 60 zł o ile mnie pamięć nie myli…) Pomysł zachwycający, prosty, mocno przyszłościowy. Bo wystarczy teraz końcówki w pozostałych parach rękawiczek ponacinać tak, aby możliwe było wysunięcie palców i dodać zgrabne hasłoTeraz możesz korzystać ze swojego dotykowego telefonu w rękawiczkach także latem!!!! „. Dzieląc się swoją wizją rozwoju rękawiczkowego projektu właśnie pozbawiłam się możlwiości powiększenia swoich zasobów finansowych, czyli WYCIĄGNIĘCIA OD GŁUPSZYCH ODE MNIE PINIENDZY. Dam jednak szansę innym. Sama opatentuje coś zupełnie innego:

!!!!SPLUWACZKA DO JADU!!!!

Nad nazwą i sloganem będę musiała nieco popracować, ale nie martwi mnie to -jako, że mój produkt będzie skierowany absolutnie do wszystkich malutkich, zakompleksionych, smutnych, posiadających dostęp do Internetu, ale nie posiadających żadnych osiągnięć i ambicji ludzi. Wniosek nasuwa się sam – Grupa konsumentów , która zapewni mi (dobro)byt jest zacna i liczna, mogę sobie darować tworzenie symulacji postępów mojego projektu czy rozpisywania grup potencjalnych klientów.

Skąd pomysł? Tak tak, z Pudelka! Z radością podaję źródło swoich inspiracji, gdyż nie wstydzę się swoich plebejskich rozrywek. Nic tak nie relaksuje i nie odciąga mnie od codziennych rozterek egzystencjonalnych jak porcja ważkich i najnowszych informacji dotyczących stanu skóry Rhianny oraz zmiany wizerunku Justina B. Dzięki takim portalom wiem już, że żaden z aktorów/piosenkarzy/celebrytów/tych ludzi, których nie znam,ale którzy lubią jak robi im się zdjęcia nie został powołany po to,by robić to, na co w swoich aktywnościach się powołuje. Wszyscy zostali ulepieni, umalowani, wypucowani tylko po to, żeby BYĆ. Balansować pomiędzy blichtrem Wielkiego Świata , a padołem łez (którego mieszkańcy będą moimi klientami.)  Stworzeni na potrzeby rynku po to,by ich kochać, pełniąc swojej plebejskiej publiczności jedynie formą krótkiego spektaklu odciagającego od codziennego ponurego życia. A no bo….

Nic tak nie odciąga uwagi od głupich dzieci i niepozmywanych naczyć jak cellulitis Christiny Aguilery.

…Nic tak nie pozwala oderwać uwagi od brzydkiego męża alkoholika, jak wyniszczona ćpaniem japa Whitney Huston .

...Nic tak nie odchudza, jak świadomość, że ktoś inny miał czelność się tak zapuścić i przytyć!

 

I to przeglądanie najnowszych newsów z tą rosnącą dezaprobatą z tym „Boże, jacy oni głupi” / „a jacy brzydcy” / „i te zmarszki/dziwki” i moim ulubionym :”CIEKAWE KOGO TO OBCHODZI I KTO TO CZYTA?!” -(które bawi mnie rozkosznie) pół godzinny seans oczyszczający i nagle wstaje Polka od komputera

…jakiś taka ładniejsza, wyciszona, mniej zakompleksiona, z mniejszymi rozstępami, bez podkrążonych oczu…

…tak ciepło patrzy na głupie dzieci, które niczego nie osiągną, bo będą czerpać przykład z rozczeniowej postawy swoich rodziców…

…tak uroczo uśmiechają się na widok zarumienionej od przepicia japy swojego współmałżonka , który nie zacznie ćpać (i wcale nie dlatego, że go nie stać!) zdradzać ( i to wcale nie dlatego, że wymagałoby to od niego jakiejkolwiek inicjatywy!) i hulać, a spokojnie, jak człowiek zasiądzie przed telewizorem, podpatrzeć z dezaprobatą jak żałosne jest życie innych i pokiwać głową z niedowierzania , że mistyczni inni mogą być aż tak głupi!

I usiądzie taka Polka w wygodnym spranym dresie nad swoim wypełnionym po brzegi zlewem pełnym naczyń po uczcie rodem z reklamy „gołąbków bez zawijania” , uśmiechnie się, zanurzy dłonie w płynie dbającym o jej naskórek i paznokcie. I zamyśli się, zaduma jak to dobrze, że tych pieniędzy nie ma za dużo ,

bo by się człowiekowi w dupie i głowie poprzewracało od tego dobrobytu i gnuśności!

___________________________________________________________

Zyski powstałe ze sprzedaży dostępnych wszędzie spluwaczek do jadu przerosłyby moje najśmielsze oczekiwania. Zastąpiłyby one zbanowane przez nowe przepisy popielniczki. Stały w miejscach publicznych i domowych zaciszach. Oczyma wyobraźni widzę rzeszę plujących kierowców ubolewających nad głupotą pieszych, pieszych sluwających pod wpływem kontaktów z kierowcami-kretynami, staruszek spluwających na widok rozpouszczonej młodzieży, młodzieży plującej przez porażającą ich głupotę i zacofanie starszych pokoleń..

Mój umysł już wije się i stęka w projekcie stworzenia jednorazowych torebek (najlepiej z relaksującej folii bąbelkowej, aby posiadały one dodatkowe właściwości terapeutyczne), w które każdy Polak będzie mógł się w dowolnym momencie zerzygać bądź ze…ć w celu pozbycia się negatywnych emocji wynikających z przebywania w jednym pomieszczeniu z kimś uznanym przez nas za absolutnie głupszego i gorszego.

Pomysł genialny w swej prostocie.Umożliwia ulżenie sobie w walce z własnymi frustracjami i kompleksami bez szkody dla reszty nigdy nie rozumiejącego niczego świata pełnego debili.

 

Odzywa się we mnie patriotyzm. Pragnę przynosić ulgę mojemu terroryzowanemu przez głupotę innych Narodowi i odciągać od trosk tego zmierzającego ku przepaści i końcowi świata lepiej niż 14. Edycja Tańca z Gwiazdami i Familiada razem wzięte.