Po raz kolejny przekonałam się, że zamiast, jak durna, tyle spać, pracować i żreć, powinnam marnotrawiony w ten sposób czas poświęcić na wychodzenie do ludzi albo chociaż jazdę komunikacją miejską. Tematy same pchają się w ramiona, zaciesz nie opuszcza mojej przytyranej czwartkiem japy. Tym razem o związkach, a raczej ich końcu. końcu inicjowanym przez kobiety.

Kobieta,w chwili rozstania, zwykle stoi w uprzywilejowanej sytuacji. Umówmy się, na każdy jej wybryk zawsze znajdzie się wytłumaczenie i wszyscy to już słyszeli. Jak facet zdradza, to cham, drań, skurwiel i prostak, jeśli kobieta- to brakowało jej w związku bliskości, nie była zaspokajana seksualnie, miała prawo przeżyć przygodę, bo przecież całe życie się dla kogoś tylko poświęca.

Kiedy facet odchodzi, to jest niedojrzałym dupkiem, który nie dorósł do poważnych relacji i nie można na nim polegać. Kiedy odchodzi kobieta, oznacza to, że jest dzielna, odnalazła w sobie siłę, by być niezależna i pójść własną drogą. jeśli facet rezygnuje ze związku na rzecz kariery, pasji, podróży, jest egoistą zapatrzonym w siebie. A kobieta traktująca relacje z mężczyznami instrumentalnie, skupiona na karierze, jest nowoczesna i wie, czego chce.

Mogłabym tak długo, ale chyba raczej niczego nie odkrywam, więc się zatrzymam, ot chwilę jeszcze poświęcę myśli  mnie nurtującej i pytaniu, jak długo kobiety będą chciały zjeść ciastko i mieć ciastko – być specjalnie traktowane, jednocześnie domagając się równouprawnienia. Jasne, że każdy szuka wymówek dla swojego postępowania – lubimy czuć się ze sobą dobrze, ale w dziedzinie manipulowania faktami kobiety osiągnęły perfekcjonizm.

Wyobraźmy sobie sytuację, smutną, ale jakże prawdziwą i prawdopodobną, że Twoja partnerka zechce POROZMAWIAĆ. To rzadko, wszyscy to wiemy, prowadzi do czegokolwiek dobrego. I oto…

I oto mówi o tym, że już tak na nią nie patrzysz, że kiedyś oczy Twe rozmaślone blaskiem przypominały najprawdziwszą perłę z dna oceanu, a teraz to ledwie, niedomytą szklankę po herbacie (przy okazji, no właśnie, nie zmywasz.).

I nie dotykasz już tak czule, tylko zimniej dotykasz tak, mechanicznie wręcz, jakbyś ją uprzedmiotowił już, a nie kochał, jakbys pragnął jak samiec,  jakby była rzeczą, nieważne, że to nieprawda, przecież ona tak czuje.

I czasu z nią nie spędzasz. Kino,spacer i zoo się nie liczą, to robią wszyscy, a ona nie chce jak wszyscy, ona chce się czuć wyjątkowo, bo jej życie spowszedniało, jej twarz własna, o Tobie już nie wspominając.

Seks? Proszę Cię.Jak zwierzę non stop jej pragniesz, jej intelektualne przywary umniejszasz jedynie usług cielesnych żądając! A kiedy nie chcesz miłości cielesnej uskuteczniać, zmęczeniem i rutyna się usprawiedliwiając, to ewidentnie, ona Cię już nie podnieca, więc idź w świat szukaj ładniejszej, jędrniejszej, wyuzdanej bardziej skoro tak Ci źle, no dalej, nie krępuj się!!

Podsuowaniem tej części, którą roboczo nazwałabym „dlaczego mężczyźni piją i mają wrzody?” zakończę najbardziej wysublimowaną manipulacją rzeczywistością, najcwańszą z cwańszych o jakiej słyszałam. oczywiście wszystko powyżej robisz źle, no bo jestes facetem, jak mógłbyś inaczej, halo! To Twoja kobieta by zniosła, bo Cię kocha, jest cierpliwa i mądra, gorzej, kiedy BRAKUJE JEJ PRZESTRZENI.

I Ty siedzisz biedny z biczem w ręku – w sumie racja, kołdrę zabierasz, chrapiąc w nocy z powietrza łapczywie i bezczelnie okradasz. Za blisko siadasz przed telewizorem, rękę chwytasz w czasie spaceru odruchowo, a jakże- się okazuje- niepotrzebnie. Za często proponujesz podwiezienie, przez co biedna sama nie może podjąć decyzji, czuje presje. Wolisz ją w sukienkach, a ona nienawidzi. Z koleżankami chciała się spotkać 4 razy, a udało się tylko 2, bo nie miały czasu, ale może to też Twoja wina?

I cóż, że siłownie proponujesz, bo ona twierdzi, że musi schudnąć? Skoro proponujesz to jesteś cham niewyrozumiały, dajesz jej do zrozumienia, że jest nieatrakcyjna i nie przychodzi ci na myśl, że jest zmęczona. I cóż, że piwa chcesz się z nią napić, kiedy ona nie chce być kumplem, a księżniczką! I czemu na kolacje proponujesz, skoro wiesz, że nie macie pieniędzy, a ona dba o linię?!

Sam widzisz, że nie ma wyjścia, klamka zapadła, musztardapo obiedzie, rozlane mleko i jajo zbite. Czas się rozstać. I uwierz, że to nie jest dla niej łatwe, że ona też cierpi, dla waszego dobra to robi. pocierpisz, miesiąc, dwa, ostatecznie dwadzieścia, a potem poznasz nową kobietę, lepsza, piękniejszą, bo aktualna ci powie jeszcze, że na Ciebie nie zasługuje, i nic to, że przeczy sama sobie, jest kobietą może.

Zanim jednak krzyż heblować zaczniesz, opowiedz sobie jeszcze raz tą historię. Na głos, najlepiej w gronie kolegów po przejściach, połącz fakty. A potem postaw niedoszłą wybrankę na całe życie pod ścianą i zapytaj, czy ta przestrzeń, której potrzebuje nie ma przypadkiem męskiego imienia, mieszkania, fajnego auta i pindola.

No a wtedy to wiadomo,co robić. Zemścić się, 10 następnych kobiet w owej zemście skrzywdzić faktycznie jak rzecz traktując poprzez seksualne wykorzystanie, zwątpić w sens życia i istotę człowieczeństwa, zacząć kłamać i oszukiwać, skoro wszyscy tak robią i dziwić się, DZIWIĆ SIĘ NIEUSTANNIE, że nie ma już dobrych ludzi na tym świecie i nikomu ufać nie można. Amen. 😆

__________________________

Tradycyjnie zapraszam na fb: Mam Wątpliwość.

Dziś miło było poszydzić znów, w poniedziałek będę za to recenzować. A czy to był dobry pomysł, żeby Radomskiej dawać tdo testów kosmetyki się okaże, podpowiem tylko, że testy były zaawansowane – obejmowały pranie w pralce, ataki i lizanie Negra, zasięganie opinii u nawleczonego i szereg innych.

Miłego weekendu!!