Cóż mogę rzec poza standardowym – KARMA IS A BITCH? Tak tak, kiedy jakieś 8 lat temu pewna cyganka wywróżyła mi, że ojcem moich dzieci będzie blondyn (a ja miałam na celowniku bruneta!) żałowałam inwestycji w postaci 1,70 zł, które miałam przy sobie na jogurt naturalny i miałam poczucie, że zostałam oszukana.

Tymczasem, patrzcie. No jest. Cyganka miała racje i to 1,70 zł spokojnie może inwestować, bo jogurtu i tak żreć mi nie wolno, a blondyna na bazie mam, jak w mordę strzelił. Tylko ta liczba mnoga tycząca się potomstwa wzbudza mój lekki niepokój, ale dziś nie o tym.

A o tym, że życie zaskakuje, karma jest bezwzględna, przekonałam się niejednokrotnie. Wróciła i trzaska po zdziwionej mordce z półobrotu. I o tym, że jak sobie wybierasz męża, to na dobre i na złe, na dni głośne i ciche, owłosionego i nie i nie ma że boli!

A u Was? Jakie niekontrolowane zmiany w związku zaszły, których się nie spodziewaliście?!?!?1 Podzielmy ten ból razem!!!