Wszyscy Wam mówią, że to proste  -trzeba tylko bardzo chcieć i jeszcze mocniej się postarać. A potem zdechnąć z wycieńczenia lepiąc pierogi nad ranem w czasie treningu z Anną L. Prawda zupełnie nieobjawiona jest taka, że wszystkie nasze wybory mają określone konsekwencje i dziś z jajem opowiadam o tym, jak to jest godzić rolę mamy, żony, gosposi, etatowca (nagrywałam będąc na etacie). Po co?

Żeby spuścić powietrze z wielkich krągłych motywacyjnych mott i przebić balonik frazesów. Smacznego!

P.S. Kamera mnie nie lubi, serio nie wyglądam tak źle naprawdę, choć rozważam przejście na podcasty 🙂