Tak rodzą się prawie wszystkie konflikty i nieporozumienia – ktoś czegoś nie powiedział, ale już zinterpretował, ktoś inny na coś innego zwrócił uwagę, pomnożył razy trzy lub podzielił przez cztery. Dwóch uczestników tego samego zgłoszenia będzie opowiadać o trzech różnych. I gotowe.

Chłopak naprawił dziewczynie rower, ale ona wolałaby róże i zasypiają smutni – on, bo się stara, a nie wychodzi, ona, bo on nie wie, czego potrzebuje.
Mąż bierze nadgodziny, bo chce zapewnić rodzinie więcej, a żona czuje, że ten ucieka, zostawia ją samą, może nawet kogoś ma?
Babcia od tygodni czeka na telefon i coraz trudniej jej wierzyć, że jest ważna i potrzebna, a Ty masz teraz gorszy czas i nie chcesz jej martwić.

Nikt nas nie uczy jak rozmawiać, każdy korzysta tylko z jednej pary oczu i nawet nie wie często, co sam czuje, nie mówiąc o innych. Z rodzicielstwem jest podobnie. Historia mojego macierzyństwa będzie pewnie zupełnie inna niż jej dzieciństwa. Znam to z autopsji, kiedy moja mama wyciąga garść wychuchanych wspomnień z chwil, których ja nie kojarzę lub gdy ja opowiadam o dniu, który zapamiętam na zawsze, a ona twierdzi, że jej tam nie było.

Co Ty zapamiętasz Lentosiu? Czy Twoja opowieść będzie dla mnie łaskawa?

W ciąży obiecałam sobie, że nauczę się gotować i ze wstydem dowiadywałam się, co to do cholery ta włoszczyzna i jak wygląda. Dla Ciebie moje zupy są ohydne. Nie dorównam pomidorówce babci.

Na bal karnawałowy, nauczona poprzednimi edycjami, przygotowałam strój, jakiego pragnęłaś. Ba, nawet dwa zapasowe, na wypadek gdyby w przedszkolu trafiła się jakaś inna matka, której mylą się dni. Dopilnowywałam najdrobniejszego szczegółu jak spinki nietoperze do stylówki Czarownicy. W przedszkolu płakałaś, bo nie mogłaś znaleźć rzeczy na przebranie – pomyliłam szafki. Czerwony trójkąt z zielonym. Jak mogłam?

Tydzień temu nie lubiłaś mnie za maraton wizyt lekarskich  – okulista, dermatolog, pulmonolog. I moje „nic nie boli” rzucane do ściany. I Twoje pretensje, że znowu coś chcą, kiedy jedyna chcąca to ja, dowiedzieć się, czemu kaszlesz i przegapiasz wycieczki.

Ostatnio byłyśmy na spacerze. Zimno, wietrznie, nic specjalnego. Stwierdziłaś, że było cudownie. A przecież wyciągać musiałam Cię siłą.

Zapamiętasz którąś z wymyślonych na poczekaniu bajek, które Cię zachwycają przed snem?
Koronę, którą dostałaś po zabiegu? To, że spałam na podłodze pod Twoim łóżkiem czy że nie umiem śpiewać i wkurzam  się, kiedy nie chcesz usnąć?
To, że się drę, kiedy nie myjesz rąk po sikaniu czy jak szepczę, gdy się boisz i uspokajam, że jestem obok.

Niedawno miałaś 104 cm, a ja z zapałem psychopaty szukałam rzeczy z dwustronnymi kucykami, bo każdy pisk radości był źródłem ekstazy. Zapamiętasz to, czy te dwa razy jak przycięłam Ci brodę suwakiem?

Kim będę w Twoich wspomnieniach –  tą zaradną, czy zajętą?
Pracowitą, czy wiecznie nie mającą czasu?
Czułą, czy krzyczącą za często?

Śmieszną, czy tą, która ryczy, kiedy się zbiegały niesprzyjające okoliczności, jak psy?
Tą, która wycinała, rysowała, tłumaczyła, czy akurat zbywała i przepraszała?
Taką, co smaży gryczane naleśniki i smaruje je masłem orzechowym bez cukru, czy tą, która funduje na śniadanie hot-doga z Żabki?

***

Człowiek to taka dziwna istota, która pamięta lepiej to, co smutne. Wszystkie odstępstwa od normy. Nie te poniedziałki i czwartki z obiadem, a ten jeden raz, jak prawie matka spaliła mieszkanie. Nie te spinki kupowane z ulubionymi postaciami z bajek, a niekupienie zabawki, której brak był gorszy niż nadepnięcie na klocka.

Cokolwiek zapamiętasz i skoro tak musi być, to daj chociaż znać, że zawsze czułaś się kochana. Przez tą, co czasem daje radę, czasem dupy, ale z uporem psychopatki wyszukuje w sklepach rzeczy w koty, odkąd cekiny są passe.

Opowiem Ci kiedyś o porankach rozpoczynanych tuleniem.
O deserach czarowanych z rękawa.
O miejscach, które Ci pokazałam i bajkach, których treść zapomnisz.
O siniakach, które wycałowałam, nocach, których nie przespałam

Będę pamiętać za nas obie.
_______________________________________

Lena nienawidzi zdjęć. ZGodziła się tylko pod warunkiem, że będą jakie ona chce. Efekty poniżej.

Z namaszczeniem macierzyńskim skrupulatnie dobrane outfity z 5.10.15.  Z KOTEM w roli głównej: