Chodź, podzielę się rado(m)ścią ;-)

Chodź, podzielę się rado(m)ścią ;-)

Jest początek 2011 roku. Od kilku miesięcy robię sobie jaja w internecie, bo nie wiem, że sama próbuję siebie przekonać, że jest śmieszniej niż jest. Publikuję jedne z pierwszych tekstów mieszkając w Holandii. W tle nie ma żadnej, porywającej historii – miliony...
Nie handluję żywym towarem.

Nie handluję żywym towarem.

Ja daleka jestem od prawienia morałów i już nauczyłam się, że skoro mi śmierdzi miejsce, w którym ktoś stoi, to wcale nie muszę tam łazić ani smrodu roznosić komentowaniem tego, co mnie tam nie urzekło. I już. Świat jest duży, pomieścimy się wszyscy z jedną małą...
Nie poznaję córki… ;-)

Nie poznaję córki… ;-)

Kiedy miała przyjść na świat zdarzyło mi się rozryczeć nad śpioszkami. Wszystkie dostałam od kuzynki, bo sama mogłam jej kupić co najwyżej skarpetki, które z resztą też były w paczce. Paraliżowało mnie to, że nie mam nic i naprawdę myślałam, karmiona obrazami...