Chodź, podzielę się rado(m)ścią ;-)

Chodź, podzielę się rado(m)ścią ;-)

Jest początek 2011 roku. Od kilku miesięcy robię sobie jaja w internecie, bo nie wiem, że sama próbuję siebie przekonać, że jest śmieszniej niż jest. Publikuję jedne z pierwszych tekstów mieszkając w Holandii. W tle nie ma żadnej, porywającej historii – miliony...
Nie handluję żywym towarem.

Nie handluję żywym towarem.

Ja daleka jestem od prawienia morałów i już nauczyłam się, że skoro mi śmierdzi miejsce, w którym ktoś stoi, to wcale nie muszę tam łazić ani smrodu roznosić komentowaniem tego, co mnie tam nie urzekło. I już. Świat jest duży, pomieścimy się wszyscy z jedną małą...
Nie poznaję córki… ;-)

Nie poznaję córki… ;-)

Kiedy miała przyjść na świat zdarzyło mi się rozryczeć nad śpioszkami. Wszystkie dostałam od kuzynki, bo sama mogłam jej kupić co najwyżej skarpetki, które z resztą też były w paczce. Paraliżowało mnie to, że nie mam nic i naprawdę myślałam, karmiona obrazami...
Jak zatrzymać czas i nie zapomnieć?

Jak zatrzymać czas i nie zapomnieć?

To jest bardzo tajemnicza sprawa. Raptem przed chwilą oglądaliśmy z Mario mieszkanie znajomych i zazdrościliśmy im tego, że włączniki mają na tyle nisko, że ich dziecko samo może się obsłużyć, a ktoś potajemnie poobniżał nasze i Lena do nich dosięga. To samo w...
Brownie wszechczasów – ciasto z buraków

Brownie wszechczasów – ciasto z buraków

Zdarzyło mi się parę razy powiedzieć coś, co los kazał mi odszczekać. Wśród ulubieńców znajdę takie pozycje jak „Nigdy nie będę miała dzieci”, „seks zacznę uprawiać dopiero po ślubie, bo przed to odwraca uwagę od tego, co naprawdę ważne”, czy...
Tak, Radomska się głodzi.

Tak, Radomska się głodzi.

Tytuł mógłby sugerować, że to tekst z serii – mam na imię absurd! Wymyśliłam sobie, że się poudręczam, pogłodzę, a gawiedź rozbawię wizją siebie masturbującej się do zdjęć czekolady i kebaba. A tymczasem po raz piąty odcinam dopływ kalorii, żeby się… Nie...