No musicie wybaczyć, że znów poruszam tematykę parentingową, nic nie poradzę, że tak mi ryje głowę. Mogłabym kpić z pracy, ale tam mi płacą i w sumie doceniają, że jestem 🙂
Mam nadzieję, że uśmiech rozjaśni Wasze pysie przed poniedziałkiem lub też wypalenie sobie oczu wodą święconą po obejrzeniu przyniesie oczyszczający skutek! Jak zawsze czekam na Wasze reakcje, a za udostępnienia LINKU DO BLOGA/WPISU odwdzięczam się kryształowymi łzami wdzięczności!

PRZYPOMINAM O  DARMOWEJ APLIKACJI, KTÓRA POZWOLI BYĆ WAM NA BIEŻĄCO Z TYM, CO DZIEJE SIĘ NA BLOGU, BEZ MOJEGO MARUDZENIA 🙂