Jezu, ale biznes…czyli Mc Donald

  Żyję w kraju, w którym na rogach ulic można stawiać przyozdabiane plastikowymi kwiatami kapliczki i wyć do nich w dni uznane za stosowne, a w którym muzułmanin próbujący dopełnić swoich obowiązków religijnych zostałby skopany, zaszczuty,wyśmiany albo co najmniej...

spluwaczka do jadu!

Nigdy nie mogłam się poszczycić szczególnym zacięciem biznesowym. Szczerze zazdroszczę ludziom, którzy poza pomysłem ( których akurat mam pod dostatkiem, pakuje je w ekstra mocne foliówki z Biedronki i wsuwam za łóżko, gdzie czekają na lepsze czasy, swoją szansę albo...